idea i historia

Biuletyn Informacji Publicznej
23.07.2013

Nie oceniaj. Nie potępiaj. Bądź razem. A jeśli możesz i chcesz – pomóż!

Tak można w największym skrócie przedstawić zasady, które dwadzieścia dwa lata temu przyświecały Kołu Żarskiemu Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta podczas tworzenia Domu Samotnej Matki w Żarach i które nadal wyznaczają kierunek oraz styl jego działania.
Warto chyba dodać jeszcze jedną ważną zasadę: „Bądź dyskretny”. Bo każda osoba, która szuka tutaj pomocy, to historia wstydliwa, to doświadczenia, o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć.
Przypadkowa, niechciana ciąża.
Chłopak, który nie stanął na wysokości zadania i „się ulotnił”.
Rodzice, którzy nie akceptują sytuacji, albo, co gorsze, wyrzucili z domu.
Mąż, który pije.
Przemoc fizyczna wobec małżonka albo dzieci… albo jedno i drugie naraz.
Partner (w nie zawsze formalnym związku), który odszedł, pozostawiając rodzinę bez środków do życia.
Gwałt na współmałżonku.
Molestowanie seksualne własnych dzieci.
 
Tak wiele spraw, zdarzeń i sytuacji. Czasem zawinionych, czasem nie. A każda tragiczna. I każda wstydliwa.
Jak wiele taktu potrzeba, aby nie oceniać, nie robić wyrzutów, nie moralizować, tylko wyciągnąć pomocną dłoń. Po prostu: dyskretnie i delikatnie.
Dyskretnie i delikatnie, bo takim sądem, jakim sadzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Nie wiesz, jak było naprawdę, ani ile czyjej w tym winy.
 Dyskretnie i delikatnie, aby się nie sprzeniewierzyć słowom Mistrza: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamień.
Dyskretnie i delikatnie, aby dodatkowo nie zranić tego, które w tym wszystkim jest najbardziej niewinne, a i tak cierpi najbardziej – DZIECKA.
Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. A im bardziej ktoś się angażuje w pełnienie woli Ojca, tym lepiej widzi, jak wiele jeszcze jest do zrobienia.

W listopadzie 1991 roku Koło Żarskie Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta miało już na swym koncie prowadzenie apteki leków z darów i stołówki charytatywnej oraz organizację dwóch wakacyjnych obozów dla dzieci wychowujących się w trudnych warunkach. Niezły dorobek jak na zaledwie dziewięć miesięcy formalnej działalności! Ale przecież im bardziej ktoś się angażuje, tym lepiej widzi… Przychodzi w końcu taki moment, że musi dostrzec wstydliwe tajemnice nieudanych, a często tragicznych małżeństw i innych związków. I musi zareagować.
14 listopada 1991 roku w budynku przy ul. Korabielnikowców (obecnie to ul. św. Brata Alberta 4) otwarto Dom Samotnej Matki. Było uroczyście, gwarno i tłumnie: przemawiał Prezes Zarządu Koła, senator RP Edward Lipiec, poświęcenia dokonał Bp. Ordynariusz Diecezji Gorzowskiej, Józef Michalik. A potem… potem już było delikatnie i dyskretnie, tak jak trzeba.
Dom Samotnej Matki w Żarach jest przeznaczony dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej: kobiet w ciąży oraz samotnych matek, ojców lub innych osób sprawujących opiekę nad małoletnimi dziećmi. Zapewnia całodobowe, bezpieczne od prześladowców schronienie, wsparcie w przezwyciężaniu sytuacji kryzysowych oraz wszechstronną pomoc w zorganizowaniu życia na nowo. 

Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili.
Jak myślisz, do kogo skierowane są te słowa?